9 Padziernika
2018

Higiena intymna na wakacjach

Higiena intymna w podróży

Nie tylko za sprawa internetu świat jest teraz jedną globalną wioską. My także coraz częściej podróżujemy zarówno prywatnie jak i służbowo. Zmiana szaerokości geograficznej, flory bakteryjnej czy diety niestety może też sprzyjać obniżonej odporności, dlatego należy zwrócić szczególną uwagę na kwestie naszej higieny intymnej.

Pochwa z założenia nie jest sterylna. Zasiedlają ją zarówno pożyteczne laseczki kwasu mlekowego, które odpowiedzialne sa za prawidłowe (kwaśne) ph tej okolicy. A także liczne bakterie i grzyby, które z mogą powodować infekcje, ale odpowiednie środowisko pochwy im to skutecznie uniemożliwia. Dla zachowania prawidłowego funkcjonowania konieczna jest równowaga pomiędzy dobrymi bakteriami ( te są w większości) a  chorobotwórczymi drobnoustrojami ( np. grzybami). Zmiana klimatu, niedopowiednia dieta, przyjmowane leki, nawet wizyta na basenie lub w jacuzi może doprowadzić do jej zachwiania i dochodzi do infekcji. Dlatego niestety wakację często sprzyjają problemom intymnym, zwłaszcza gdy sporo czasu spędzamy na plazy, przy basenie w mokrym bikini. Najczęściej sa to infekcje na tle drożdżakowym – doprowadzające do zaczerwieninia tej okolicy, obfitych, białawych upłaów i okropnego swiądu.

Inną dolgliwością, z którą zgłaszają się pacjentki jest zapalenie mieszków włosowych. Jest to drobna, często swedząca wysypka, niekiedy z ropnymi krostkami pojawiajaca się w okolicy bikini. najczęściej jest zwiazana z podrażnieniem po depilacji (zwłaszcza za pomocą maszynki lub pianki), a dodatkowo stale wilgotny kostium kąpielowy i piasek nie polepszają sytuacji. Najczęściej jest to dfeket czysto kosmetyczny dla pacjentek ( czerwone kropki nie wyglądają zbyt estetycznie), rzadko natomiast może doprowadzić do poważnego stanu jakim jest czyrak, który wymaga leczenia.

Ale nie tylko drobnosutroje są dla nas zagrożeniem. Również mechaniczne podrażnienie może zepsuć nam przyjemność z urlopu. Tak romantyczny seks na plaży nietstey może się skończyć dostaniem piasku do pochwy, podrażnieniem śluzówki i doprowadzić do znacznych dolegliwości. Co nie znaczy, że mamy z noego zrezygnować, niemniej jednka w trakcie chwil uniesienia warto zachować ostrożność. A najlepiej wykąpać się zaraz po powrocie do hotelowego pokoju.

Jak możemy sobie pomóc?

Warto zachować zdrowy rozsadek – po pierwsze lepiej zapobiegać niż leczyć. Dlatego nie zmieniajmy swoich codziennych, domowych nawyków. Raz dziennie podmywajmy się płynem do higiny intymnje. Nie jestem zwolenniczką specjalistycznych produktów z apteki – po te sięgajmy tylko w kryzysowych sytuacjach. Na co dzień stosujmy delikatny plyn popularnych poducentów z przeznaczeniem do tej okolicy. Nie należy bez potrzeby wykonywać irygacji oraz bardzo głębokiego podmywania – śluzówka pochwy poradzi sobie najlepiej wtedy, gdy nie pozbawimy jej sluzu, który jest naturalną ochroną. Starajmy się również, aby za długo nie przebywać w wilgotnym kostiumie (który jest sieldiskiem bakterii), sprzyja to nie tylko infekcjom intymnym ale również zapaleniu dróg moczowych. 

Moim pacjentkom zazwyczaj podpowiadam,że warto w trakcie korzystania z ogólnodostępnych kąielisk, a właszcza jacuzzi (gdzie wyższa temperatura sprzyja rozwojowi różnych drobnoustrojów) przed kąpielą do pochwy założyć tampon. A następnie usunąc go zaraz po wyjściu z baenu. Sprawdza się w większości przypadków.

To co możemy zrobić dla większej ochrony to w trakcie wyjazdu zaoptarzyc nasza apteczke w globulki zawierające probiotyki. Te pożyteczne pałeczki kwasu mlekowego obniżają pH (czyli powodują zakwaszenie pochwy) i są pierwsza linią obrony w awaryjnych sytuacjach. Dlatego jeśli czujemy pierwsze objawy infekcji, jak dyskmofort w miejscach intymnych bez obawy po nie sięgnijmy. Drugim ’must have”  w wakacyjnej apteczce powinna być maść z kotrimazolem, dostępna bez recepty. Jest to świetny krem przeciwgrzybiczy, który złagodzi objawy i pozwoli nam bez usczerbku na zdrowiu (głównie psychicznym – gdyż każda z nas,która choć raz miałam drozdzycę wie jak dokuczliwy może być swędzenie w miejscu które trudno podrapać w towarzystwie) doczekc wizyty u lekarza. Jeżeli upławy mają żółtawy kolor i towarzyszy im nieprzyjemny zapach należy niezwłocznie udać się do lekarza, bo objawy przemawiają za infekcją intymną.

Kolejnym naszym ‘wyjazdowym” problemem jest miesiączka. Zawsze wolimy, żeby jednak nie towarzyszyla naszym podróżom. Jeżeli wiemy wcześniej, że akurat tak nifortunnie przypada na nasz zaplanowany urlop możemy się udać do lekarza, i po umówieniu wskazań i przeciwskazań zastosować antykoncpcję hromonalną. Jej umiejętne przedłużenie przyjmowania (bez 7dniowej przerwy) może przesunąć datę krwawienia. Jednak cała „operacje” należy wcześniej zaplanować ze swoim lekarzem. jeśli jednka nie jest to możliwe i okres będzie nam towarzyszył na urlopie pamiętajmy o częśtszej zmianie tamponó1)lub podpasek, tak aby okolice intymne nie pozostawały stale wilgotne. Okres nie jest przeciwskazanaiem do kąpieli ani wodnych (należy usunąc mokry tampon zaraz po wyjściu z wody) ani słonecznych (pamiętajmy jednak o filtrach).

Życzę udanych i zdrowych wakacji oraz przyjemnych podróży!

 

 

ZWIŃ